... gorąco było na plaży, flauta lub prawie flauta od niedzieli, jeszcze tak nie miałem, chociaż za rafą fale tłuką jak się patrzy, ale wiatru prawie wcale, woda potrafi być jak zupa, już nie ma takiego odpływu, pojawia się lekko chłodna więc można się już schłodzić, za to w kranie zamiast zimnej leci ciepła, a czasami za ciepła....chyba jedyny mankament jak na razie, ale w basenach po zejściu z plaży można się schłodzić

, busiki jeżdżą często, ludziska migrują z jednego końca PickAlbatrosa na drugi i odwrotnie, aby żołądki nasycić, sam słyszałem jak pewna rodzinka 3 dzieci, on i ona chwalili się innym, że jeżdżą tu i tam po to żeby ....się porządnie najeść bo w domu tak dużo nie podają i się nie przelewa, ...zeszszsqoor..

, niech jeździ, tylko niech się nie chwali

, .....do tego jeżdżą jeszcze melexy i....rowerki, na ich punkcie ludzie mają pierdolca, jeżdżą wte i wewte, spokój się robi w porze obiadowej, stoi ich wtedy cały rządek
...a ja na to wszystko plumplumplum, nawet przestałem na obiady chodzić, się nie chce w takie upały, no i .... w końcu komuś się nie przelewa

....chociaż przestali przechodzić albo jedzą gdzieś indziej bo.... powiedziałem do MaZanci głośno: - zobacz kochanie jaka bieda w tej Polsce, że ludzie muszą do Egiptu przyjeżdżać, żeby się najeść do syta
