Zakopiańskie wspominki weekendowe
: 22 lut 2022, 09:31
Miały być hale, turnie, łowiecki i inne parzenice (broń Boże kurnwice).
Jednak natura raz jeszcze pokazała "kto tu rządzi" i niestety całe 3 dni
królowały wiatry. Ogłoszono 3 stopień zagrożenia i wyjścia w góry były zabronione
oraz nie kursowała większość kolejek linowych (czekamy na zwrot za kupione on-line
bilety na kolejkę na Kasprowy Wierch).
Pogoda była jednak na tyle dobra, że mogliśmy poznawać Zakopane i jego wszelakie atrakcje.
Dziś zabierzemy Was do Kościółka i na Cmentarz na Pęksowym Brzyzku.
Poniżej opis miejsca z strony dnidziedzictwa.pl

































W następnym wpisie inne lżejsze tematy bez zbytnich uniesień duchowych.
Jednak natura raz jeszcze pokazała "kto tu rządzi" i niestety całe 3 dni
królowały wiatry. Ogłoszono 3 stopień zagrożenia i wyjścia w góry były zabronione
oraz nie kursowała większość kolejek linowych (czekamy na zwrot za kupione on-line
bilety na kolejkę na Kasprowy Wierch).
Pogoda była jednak na tyle dobra, że mogliśmy poznawać Zakopane i jego wszelakie atrakcje.
Dziś zabierzemy Was do Kościółka i na Cmentarz na Pęksowym Brzyzku.
Poniżej opis miejsca z strony dnidziedzictwa.pl
Zakopiański stary cmentarz jest jedną z najbardziej znanych polskich nekropolii.
Nazwę swoją wywodzi od Jana Pęksy, który w 1848 r. ofiarował na rzecz cmentarza swój grunt,
położony obecnie w jego wschodniej części. Spoczywa tutaj i sam ofiarodawca.
Większa część współczesnego cmentarza mieści się na terenie, który już wcześniej znajdował się
w rękach Kościoła rzymskokatolickiego. Przekazali go Kościołowi Paweł i Regina Gąsienicowie w 1813 r.;
teren obejmował obszar nazywany wówczas Osiedlem, wraz z domem i kamienną kapliczką.
Odwiedzających cmentarz na Pęksowym Brzyzku wita umieszczona na drewnianej tablicy
zdobiącej wejście maksyma:
Ojczyzna to ziemia i groby.
Narody tracąc pamięć, tracą życie.
Zakopane pamięta.
Na zakopiańskim starym cmentarzu spoczywają ludzie niezwykli i całkiem zwyczajni, artyści,
ratownicy, politycy, sportowcy. Są tu prochy zmarłych z dala od ojczyzny i prochy tych,
którzy całe swe życie związali z Zakopanem.
Spoczywa tutaj pierwszy proboszcz zakopiański – ks. Józef Stolarczyk, dr Tytus Chałubiński,
muzyk Jan Krzeptowski Sabała, pisarz Kornel Makuszyński,
artyści rzeźbiarze: Antoni Kenar i Antoni Rząsa. Przeniesiono tutaj po wielu latach
prochy osób zmarłych z dala od Zakopanego: Stanisława Witkiewicza, Władysława Orkana,
Karola Stryjeńskiego, Kazimierza Dłuskiego i Kazimierza Tetmajera.
Zakopiański cmentarz to także niezwykła „galeria”: nagrobki stworzone przez Władysława Hasiora,
Antoniego Rząsę, Urszulę Kenar czy Michała Gąsienicę Szostaka są prawdziwymi dziełami sztuki.
Drewniany kościółek pw. św. Klemensa wybudowano w latach 1847-1851, dzięki ówczesnym właścicielom
zakopiańskich dóbr, Klementynie i Edwardowi Homolacsom. Budowę kościółka doprowadził do końca
cieśla Sebastian Gąsienica Sobczak. Pierwszą mszę świętą odprawił w nim ksiądz proboszcz Józef Stolarczyk.
Zakopiański kościółek jest jednonawowy, z wielobocznie zamkniętym prezbiterium i wieżą.
Wewnątrz znajduje się ołtarz główny z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej i dwa ołtarze boczne.
Wnętrze świątyni wzbogacili zakopiańscy artyści: jest tutaj drewniana krata projektu Antoniego Kenara,
antepedia do ołtarzy wykonane przez Karola Kłosowskiego i Marię Bujakową
oraz droga krzyżowa autorstwa Eweliny Pęksowej. Ze starego wystroju zachowało się wiele cennych obiektów,
m.in. obraz św. Pawła z przełomu XVIII i XIX w.
Tekst: B. Sanocka (2008)

































W następnym wpisie inne lżejsze tematy bez zbytnich uniesień duchowych.